Dodano: 2026-01-28 21:48:32
Premiera spektaklu "Cudzoziemka" w reżyserii Katarzyny Minkowskiej odbyła się 9 października 2021 roku w Teatrze Polskim w Poznaniu, ja miałam okazję go obejrzeć 16 stycznia 2026 roku. Już od pierwszych scen wiedziałam, że będzie to spektakl wyjątkowy. Cała akcja koncentrowała się wokół pogrzebu Róży, a ona sama obserwowała wszystko jako duch. Historia była pełna napięcia i emocji, a rodzinne konflikty bohaterów zostały pokazane w sposób bardzo prawdziwy. Róża była osobą trudną i czasami raniła innych, ale dzięki temu, że twórcy pokazali jej przeszłość i niespełnione marzenia, można było ją zrozumieć i poczuć empatię.
W rolę Róży wcieliła się Alona Szostak, która znakomicie pokazała skomplikowaną osobowość bohaterki. Jej gra była naturalna i pełna emocji, a obecność Róży jako ducha sprawiła, że widz czuł się jak uczestnik rodzinnego zgromadzenia. Aktorka potrafiła przekazać zarówno ból, jak i samotność bohaterki, co czyniło jej historię jeszcze bardziej poruszającą.
Scenografia choć skromna, ale został dobrze przemyślana. Brak zbędnych dekoracji pozwalał skupić się na emocjach postaci, a zmieniające się światło podkreślało nastrój i dynamikę scen. Duże wrażenie zrobiła również muzyka grana na żywo, która dodatkowo wzmacniała napięcie i emocje, towarzyszące rodzinnej ceremonii.
Spektakl bardzo mi się spodobał, ponieważ łączył poważne, trudne sceny z chwilami lżejszymi, co sprawiło, że całość była wiarygodna i angażująca widza. Po jego obejrzeniu długo myślałam o pokazanych konfliktach, rodzinnych relacjach i o tym, jak niespełnione marzenia mogą wpływać na życie człowieka. Dla mnie "Cudzoziemka" była doświadczeniem mocnym i poruszającym, a jednocześnie przemyślanym pod względem reżyserskim i z chęcią poszłabym zobaczcie ten spektakl jeszcze raz.
Dorota Szelczyńska 3H"
« wstecz








.png)




